Reagujmy na zagrożenie wychłodzeniem - jeden telefon może uratować życie
Wraz ze spadkiem temperatur, szczególnie w godzinach nocnych, rośnie ryzyko wychłodzenia organizmu. W tym okresie szczególnej uwagi wymagają osoby, które z różnych powodów mogą przebywać na zewnątrz lub w nieogrzewanych pomieszczeniach.
Policja prowadzi wzmożone działania prewencyjne, kontrolując miejsca, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie, takie jak pustostany, altanki działkowe czy klatki schodowe.Jednocześnie służby apelują do mieszkańców o czujność i reagowanie. Żadna instytucja nie jest w stanie dotrzeć wszędzie – dlatego tak ważna jest postawa nas wszystkich.
Kto jest najbardziej zagrożony?
- Na wychłodzenie szczególnie narażone są:
- osoby w kryzysie bezdomności,
- osoby starsze i samotne,
- osoby nietrzeźwe przebywające na zewnątrz.
UWAGA! Alkohol nie chroni przed zimnem - przeciwnie, powoduje szybszą utratę ciepła i może prowadzić do utraty przytomności. W takich sytuacjach wystarczy chwila, by doszło do tragedii.
Nie bądźmy obojętni. Jeśli zauważymy osobę, która może potrzebować pomocy, nie wahajmy się reagować. Każde zgłoszenie jest sprawdzane przez służby.
- Numery alarmowe: 112 lub 997
- Całodobowa infolinia dla osób w kryzysie bezdomności: 987
(infolinia Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego - teren województwa śląskiego)
Pod numerem 987 można uzyskać informacje o dostępnych formach pomocy, takich jak noclegownie, schroniska czy jadłodajnie. Zgłoszenia może dokonać każdy, zarówno osoba potrzebująca pomocy, jak i świadek takiej sytuacji.
Informacje o osobach bezdomnych wymagających wsparcia można również przekazywać za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, wybierając kategorię „Bezdomność”
(narzędzie to nie służy do zgłaszania pilnych interwencji, w takich przypadkach należy dzwonić pod numer alarmowy).
Zimą szczególnej troski wymagają także osoby starsze i samotne. Jeśli wiemy, że ktoś w naszym otoczeniu może mieć trudności z ogrzaniem mieszkania lub codziennym funkcjonowaniem – zapytajmy, zaoferujmy pomoc lub zgłośmy sytuację do ośrodka pomocy społecznej.
Pamiętajmy, reagując, możemy uratować czyjeś życie. Czasem wystarczy jeden telefon.

